Wesołe, pracowite brunatne stworzonko,
Zwiastun słonecznych godzin,
Czyś ty zwariowało od wszystkich zapachów wiosny
Nicjasz z Miletu, Grecja, ok. 300 r. p.n.e.
Jeśli jest coś, co może zapewnić wiosenną gorączkę, to jest to pyłek pszczeli. W 1946 r. Rosjanie doszli do wniosku, że długowieczność, niespotykana witalność i męskość azerbejdżańskich pszczelarzy wynika z odżywiania się resztkami zostawionego przez pszczoły miodu. Jest to pyłek pszczeli w prawie czystej postaci. Analizy wykryły w nim zawartość niewielkich ilości enzymów, hormonów, aminokwasów oraz innych substancji odżywczych, które spożywane razem dają bardzo pozytywne skutki. Regularnie przyjmowany pyłek, w roli dodatku do diety, jest prawdziwym panaceum na wszystkie dolegliwości: pobudza regenerację tkanek organizmu, przywraca siły witalne, podnosi odporność na infekcje, poprawia stan skóry i muskułów - czymże więc mógłby być, jeśli nie afrodyzjakiem?