fasola
"Zielony groszek ugotowany z cebulą i posypany cynamonem tworzy w spożywającym miłosną pasję i siłę do odbycia stosunku."
Ogrńd pachnący...
Dieta obfita w ciężkostrawne mięso często uznawana była za pokarm herosów. Pogląd ten usprawiedliwia jedynie wysoka zawartość budujących masę ciała protein. To właśnie białko w nasionach roślin strączkowych (bez dodatków w postaci podagry i chorób jelit) uważa się za afrodyzjak. Fasola, groch i soczewica od niepamiętnych czasów są symbolami płodności. Bób bardzo często gościł na stołach podczas uczt pogrzebowych, gdyż wierzono, iż zapewnia kontynuację życia; z tego również źródła pachodzi "bean-feast" [angielska nazwa dorocznej zabawy, urządzanej przez pracodawcę pracownikom; w znaczeniu przenośnym - uciechy, dosłownie - "fasolowa uczta"]. Zapach kwiatów bobu jest dosyć oszałamiający - przejdź w upalną letnią noc ze swoim kochankiem czy kochanką przez pole bobu, zobaczysz - zrobi, co zechcesz.
Arabia nie może się poszczycić
pełniejszym wichrem radości, który stąd obficie
Tchnie przez zmysły i porywa
rozbitą duszę.
Arystofanes, grecki dramatopisarz, opowiada o starym człowieku posiadającym młodą żonę, któremu potencję przywróciła miska soczewicy. Za największy afrodyzjak uważa się groch włoski; arabski poeta mówi o niejakim "Abu al Heidża, który pewnej nocy zdeflorował osiemdziesiąt dziewic, nie jadł nic i nie pił, ponieważ nasycił się włoskim grochem i napoił mlekiem wielbłądów zmieszanym z miodem". Kultury śródziemnomorskie wymieniały się doświadczeniami, również w dziedzinie afrodyzjaków, zatem Paweł z Eginy, lekarz żyjący w VII w., także przychyliłby się do twierdzenia arabskiego poety.
